POLSKI ZWIĄZEK JUDO

rok założenia 1957

Jesteś tutaj

Katarzyna Sobierajska i Bartosz Borzęcki oceniają start w Grazu

W miniony weekend Katarzyna Sobierajska (-70kg) i Bartosz Borzęcki (-81kg) zajęli 5 miejsca w Pucharze Europy Juniorów w Grazu. W rankingu światowym Katarzyna Sobierajska awansowała z 5 na 4 pozycję, a Bartosz Borzęcki z 52 na 45. Jak oceniają reprezentanci Polski swoje występy w Austrii?

- Ze wszystkich trzech zwycięskich walk jestem zadowolona, wyszłam do repasaży zdeterminowana i dobrze mi się biło – mówiła Mistrzyni Europy Juniorek z 2020 roku i brązowa medalistka Mistrzostw Świata Juniorek z 2021 roku, która w Grazu wygrała z Włoszką Ludovicą Franzosi, Ukrainką Mariią Rytską i Holenderką Dagmar Van Wonderen.

W swoim pierwszym pojedynku Katarzyna Sobierajska przegrała zaś z Japonką Aoi Mizoguchi, która ostatecznie też była 5. Turniej wygrała jej rodaczka Nanako Hoshino.

- Zawsze najgorsza jest dla mnie pierwsza walka, potem stres opada i nie odczuwam tak presji. Z Mizoguchi wcześniej nie walczyłam na zawodach lub campach, zresztą nigdy nie spotkałam żadnej z nich. W pojedynku z Japonką popełniłam błąd, który rywalka szybko wykorzystała. Wydaje mi się, że początek należał do mnie, potem zabrakło mi konsekwencji – opisywała judoczka klubu Judo Pohl Przemęt.

O brąz Katarzyna Sobierajska uległa Słowence Nice Koren. - Walka o trzecie miejsce wyglądała podobnie, przeważałam na początku, później Koren skorzystała z mojego błędu. Z pewnością jest duży niedosyt, jednak turniej w Grazu pokazał nad czym muszę pracować.

Bardzo dobrze spisał się również Bartosz Borzęcki (Ryś Warszawa), który pokonał aż czterech przeciwników Francuza Spirosa Eleftheriadisa, Słowaka Alexa Maruskę, Serba Velimira Kosovicia i Brazylijczyka Kauana Dos Santosa.

- Stoczyłem aż sześć walk i z tego jestem zadowolony. Czuję wielki niedosyt, zwłaszcza dlatego, że przegrałem zarówno półfinał, jak i o brąz. Zabrakło mi niewiele, by zdobyć medal – powiedział Bartosz Borzęcki.

W decydujących pojedynkach reprezentant Biało-Czerwonych przegrał z Gruzinem Giorgim Jabniashvilim i Francuzem Arnaudem Aregbą.

- Pojedynki były bardzo wyczerpujące. Generalnie czuję, że dopiero teraz zaczynam wracać do kondycji sprzed operacji, a właściwie to trzeciej operacji kolana – dodał.