POLSKI ZWIĄZEK JUDO

rok założenia 1957

Jesteś tutaj

Wyjątkowa skuteczność, trzy starty w Grand Slam i komplet medali Angeliki Szymańskiej

W trzech startach w ciągu zaledwie dziewięciu miesięcy w zawodach Grand Slam, 22-letnia Angelika Szymańska zdobyła srebrny i dwa brązowe medale. To imponujący dorobek judoczki Olimpijczyka Włocławek. W międzyczasie reprezentantka Polski została Młodzieżową Mistrzynią Europy w kategorii -63kg.

- Najwięcej satysfakcji podczas ostatniego Grand Slam w Budapeszcie przyniosło mi zwycięstwo w walce z Izraelką Gili Sharir, z którą przegrałam nieco ponad dwa miesiące temu w Mistrzostwach Europy w Sofii – mówi Angelika Szymańska.

- Mam problem w pojedynkach z tego typu zawodniczkami. Są one bardzo ciężkie do rzucenia i czasami trzeba znaleźć inny sposób na sukces. W tym przypadku udało mi się wykonać założenia taktyczne ustalone z trenerką Anetą Szczepańską i doprowadzić do 3 kar dla przeciwniczki – dodała zawodniczka z Włocławka.

To była druga wygrana Angeliki Szymańskiej w turnieju na Węgrzech. Po niej awansowała do ćwierćfinału. W kolejnych pojedynkach Polka pokonała judoczki z TOP 5 światowego rankingu, brązowe medalistki olimpijskie Kanadyjkę Catharine Beauchemin-Pinard i Brazylijkę Ketleyn Quadros.

- Jeśli chcę zdobywać medale na najważniejszych turniejach, muszę wygrywać z najlepszymi zawodniczkami. Nie zwracam dużej uwagi na miejsca w rankingu, choć oczywiście walki wygrane z tak utytułowanymi zawodniczkami dają sporo radości i satysfakcji. Z Kanadyjką często w ostatnich miesiącach toczyłam walki podczas campów, więc wiedziałam czego się spodziewać i na co uważać. Z Brazylijką natomiast nie miałam okazji dotąd walczyć. Wiedziałam, że jest bardzo doświadczona. Kiedy zdobywała medal na Igrzyskach w Pekinie, ja dopiero rozpoczynałam przygodę z judo. Nie czułam z tego powodu presji, a fakt, iż stawką tego pojedynku było miejsce w finale dodał mi dużo motywacji – powiedziała Angelika Szymańska.

W pierwszym w swojej karierze finale Grand Slam spotkała się z Japonką Megumi Horikawą Tsugane.

- Punkty stracone na początku walki ustawiły dalszy przebieg rywalizacji. Bardzo mocno starałam się odrobić stratę, jednak Japonka skutecznie mi to uniemożliwiła – przyznała 3-krotna finalistka Mistrzostw Europy (Młodzieżowców, Juniorów).

W czwartek Angelika Szymańska wylatuje na Grand Prix do Chorwacji. Reprezentacja prowadzona przez trenera Pawła Zagrodnika powalczy w Zagrzebiu. - Następnie kilka dni w domu i zgrupowaniem w Zakopanem rozpoczniemy przygotowania do październikowych Mistrzostw Świata – dodała.